Konkurs "Przychodzę do biblioteki, bo…" - rozstrzygnięty!

-A A +A
Pragniemy gorąco podziękować wszystkim tym, którzy wzięli udział w konkursie i podzielili się z nami swymi przemyśleniami, odczuciami i opiniami. Jest nam niezmiernie miło, że Wasze zdanie o Bibliotece UR jest tak pozytywne. Z całą pewnością będzie to dodatkowa dawka motywacji dla nas – pracowników Biblioteki, do dalszych starań, by to dobre zdanie nie uległo zmianie;).
Najchętniej nagrodzilibyśmy wszystkich uczestników naszej akcji. Nie będziemy ukrywać – wybór był trudny. Z pośród wszystkich naprawdę ciekawych wypowiedzi wybraliśmy 5 oraz 3, które chcielibyśmy wyróżnić.


Niezmiernie miło jest nam ogłosić, że zwycięzcami konkursu "Przychodzę do biblioteki, bo…" są:

1. Krystian Styśpodwójne zaproszenie do kina Helios.

Nagrody książkowe:
2. Joanna Jabłońska
3. Aneta Golenia
4. Agnieszka Przystaś
5. Bartłomiej Krzych

Wyróżnienia nagrodzone zwiększonym limitem wypożyczeń:
1. Aleksandra Smusz
2. Paweł Gorący
3. Szymon Strzała

 

Zwycięzcom konkursu serdecznie gratulujemy!!!

Nagrodzone i wyróżnione wypowiedzi:

Przychodzę do biblioteki, bo tam wyprzedzam całą naukę. Otwierając książkę otwieram portal czasoprzestrzenny, mogę się cofnąć w czasie, lub go przyspieszyć, mogę przenieść się w dowolne miejsce na Ziemi. Ba! Możliwe są nawet podróże w kosmosie. To jedyne miejsce, które sprawia, że kamień Syzyfa w końcu staje na szczycie góry, Tantal zapomina o głodzie i pragnieniu, a Polska reprezentacja piłki nożnej zdobywa mistrzostwo świata. Tylko w bibliotece jesteś w pełni wolny umysłowo, moralnie, duchowo... Żadne przyziemne prawa Cię nie ograniczają, poza jednym... Godzina zamknięcia wypożyczalni i czytelni. Wtedy odrywając się od tego w pełni niezależnego świata doznajesz szoku. Czujesz, że nie pasujesz do tej zwykłej, codziennej układanki i podświadomie za wszelką cenę chcesz tam powrócić. Do rzeczywistości bez granic... (Krystian Styś)

Przychodzę do biblioteki, bo jest to dla mnie wyjątkowe miejsce. Już od drzwi wita mnie serdeczny uśmiech pracowników biblioteki, a Pan z szatni poprawia mi humor nawet w przygnębiającym, deszczowym dniu. Obszerny księgozbiór pozwala na wzbogacanie wiedzy, znajdę tu słowniki, leksykony, lektury, a także wesołe książeczki z obrazkami, które córeczka mogłaby oglądać całymi dniami. Sprawnie działające katalogi on-line pozwalają na wygodne korzystanie z zasobów biblioteki. W czytelni dostaję aktualną prasę. Mogę tu też skorzystać z Internetu i w spokoju popracować. Sympatyczne panie bibliotekarki zawsze służą pomocą w znalezieniu odpowiednich pozycji. Biblioteka jest dla mnie także miejscem spotkań i poznawania nowych znajomych. Po wielu godzinach spędzonych w czytelni, mogę zjeść pyszny posiłek w bufecie. W bibliotece mogę wziąć udział w wielu interesujących wydarzeniach naukowych i kulturalnych, a także obejrzeć wystawy. To miejsce poszerzające horyzonty myślenia. Obchody święta biblioteki dają możliwość udziału w interesujących wykładach i spotkaniach, a nawet koncertach. Udział w loterii fantowej pozwala na wylosowanie interesujących fantów, a dochód z niej przeznaczony jest na cele charytatywne. W bibliotece mogę wymienić się książką oraz wziąć darmową, wzbogacając swoja domową biblioteczkę. To miejsce zawsze czyste, bezpieczne i wygodne, dlatego chętnie przychodzę tutaj z dzieckiem. Ale to, co dla mnie najważniejsze w bibliotece, to możliwość oderwania się od rzeczywistości i przebywania w świecie wiedzy, a jego dopełnieniem jest zapach starych książek, który uwielbiam. Moim zdaniem biblioteka BUR zawsze wychodzi naprzeciw oczekiwaniom czytelników. Jedyne, co chciałabym zmienić, to wprowadzenia możliwości doładowania konta w punkcie obsługi kart czytelniczych, zwiększenie limitu wypożyczeń oraz powrotu do organizacji „nocy biblioteki”.
(Joanna Jabłońska)
Przychodzę do biblioteki, bo...odnajduję w niej niezmierzoną ilość informacji, inspiracji.. Klimat biblioteki, zapach biblioteki sprawia, że jest ona miejscem niezwykłym, wręcz tajemniczym. Za każdym razem, gdy wchodzę do biblioteki,widzę wiele ludzi, ale czuję spokój i ciszę. Biblioteka milczy. Biblioteka milczy, ale nie jest nudna- przemawia do ludzi poprzez tysiące ciekawych książek. Przychodzę do biblioteki właśnie dlatego, że nie musi krzyczeć, by mnie sobą zainteresować.
(Aneta Golenia)

Przychodzę do biblioteki, bo w książkach jest zawarta wiedza, jakiej nawet w Internecie znaleźć się nie da. Często chodzę do czytelni, bo świetnie czuję się między regałami pełnymi książek, uwielbiam ich zapach, a że studiuję polonistykę treść w nich zawarta jest mi niezbędna do przetrwania na uczelni. Często przesiaduję tam dłużej, niż powinnam, bo atmosfera jaka tam panuje, wpływa na mnie zbawiennie. Gdy tylko mam zły humor i pójdę do czytelni, nagle wszystko staje się lepsze! Zawsze są też tam miłe Panie, które chętnie pomogą, powiedzą coś miłego, uśmiechną się. Biblioteka to dla mnie ulubione miejsce na Uniwersytecie Rzeszowskim, przychodzę tam z koleżanką nawet, gdy nie potrzebujemy konkretnych książek. Może po prostu polonistkom najlepiej jest wśród książek, a może to po prostu magia biblioteki. (Agnieszka Przystaś)

Do biblioteki UR przychodzę,
bo umysł nietęgi potężnie woła
o wiedzę - donośnie mówię: nadchodzę!
i wypatruję tytułów oczami sokoła.

Gdy życie upada, lękami nęci,
momenty proste, radosne zaćmiewa,
książkę czytając - świat się kręci,
już dobrze niespokojna dusza się miewa.

Wędrując szlakami pełnymi aporii,
spotykam mędrców z pradawnej przeszłości
nie raz pogrzebanych u progów kalwarii
mądrości - w pismach swych pełni teraźniejszości!

Żal odchodzić, żal się już żegnać,
czas jednak ucieka, goni, wieczności tyka;
smutki trzeba jednak od siebie odegnać
i powrócić do własnego życia liryka.

(Bartłomiej K. Krzych)

Przychodzę do Biblioteki, bo… jestem nałogowcem. Mam silne uzależnienie od stanów euforycznych, a także – zanurzania się w odmętach myśli i wrażeń. Przeto bliskie mi są tomy pięknej, miłosnej poezji, ale i – te z wyśnionymi przygodami oraz tajemnymi skrytkami, w których odnaleźć można Skarb nad skarby: Przygodę. Z lubością tedy wstępuję do Waszego Przybytku, a nigdy się nie zawodzę, unosząc zeń bagaż tyleż ogromny, co pożądany. A bywa i tak, że „tam, gdzie mieszkają lwy” szukać mi wypadnie wiedzy zakrytej dla większości; wtedy, wertując regały, napotykam prace swych Mistrzów, a czerpiąc z nich rozwijam swe horyzonty. To dlatego wizyty w BUR są dla mnie tak ważne. Polecam każdemu! (Aleksandra Smusz)

Chciałbym, aby moja Biblioteka była jak ta z „Imienia róży”: by zawierała wiele cennych ksiąg, z których mógłbym czerpać i czerpać wciąż nowe kaskady wiedzy. Bym mógł po niej krążyć, aż do utraty pewności, w jakim miejscu i czasie jestem. Tak spełniłoby się moje największe marzenie: o podróży w czasie poprzez huragany zdarzeń i oceany przygód. A równocześnie w ten sposób mógłbym rozwijać zarówno swe zainteresowania, jak i zawodowe kompetencje. Ale przecież Biblioteka Uniwersytetu Rzeszowskiego taka właśnie jest! To dlatego spełnia wciąż i na nowo wszystkie moje oczekiwania, za co serdecznie dziękuję. (Paweł Gorący)

Przychodzę do biblioteki, bo tu umysł ma strawę, wyobraźnia traci granice, zaś człowieka i książki nie sposób po okładce ocenić. (Szymon Strzała)